środa, 4 grudnia 2013

Johnsons body care Sensations SPA Recenzja żelu pod prysznic.

Cześć Skarby. Dziś mam dla Was post z recenzją. Będzie to najprawdopodobniej ostatnia notka w tym tygodniu. A to wszystko dlatego, że odświeżamy nasze mieszkanie.... zmienione będą kolory ścian.... przewiduje od razu generalne świąteczne porządki oraz dekorowanie mieszkania na Święta, po to aby móc jak najdłużej cieszyć się tym klimatem. Gdy wszystko będzie gotowe z całą pewnością podzielę się z Wami wyglądem nowego wnętrza. Przewiduję również notatkę o bardzo fajnych farbach do wnętrz.... to wszystko pojawi się w jednym poście. Czeka mnie zatem pracowity weekend, ale mam nadzieję, że w niedzielne popołudnie wszystko już będzie gotowe i będziemy mogli wraz z moim narzeczonym udać się na odprężający wypad do Manufaktury... na obiad i na zakupy :) ja już chcę niedzielę :) Tak w ramach ciekawostki jak pewnie zdążyłyście zauważyć ostatnio w sieciówkach pojawia się coraz więcej promocji, rabatów i wyprzedaży. W sklepie House mamy już kolejną promocję z której mam zamiar skorzystać.... Do 8 grudnia wszystkie spódnice damskie będą kosztowały niecałe 30zł.... a koszule męskie tylko 40zł.... więc warto się tam udać :)
Nie przedłużając zbytnio pora przejść do sedna sprawy....
Jakiś czas temu, całkiem przypadkowo natrafiłam na litrowy żel pod prysznic Johnsons body care. Jest to żel pod prysznic i do kąpieli... takie 2 in 1 :) Wybrałam wersję zieloną.... Spa... na opakowaniu zapewniają, że odczucia będą niczym ze salonu Spa :p Kurcze... prawdę mówiąc żel jest dobry, jednak nie powalił mnie.... Zapach ma dość przeciętny, przy zakupie kierowałam się napisami, a nie zapachem i to mnie właśnie zmyliło. Konsystencja żelu jest typowa... nie zbyt gęsta nie zbyt rzadka, taka w sam raz. Dobrze się pieni, jest wydajny. Żelu używałam razem z moim narzeczonym.... wystarczył na dość długo. Nie powodował przesuszenia, pozostawiał zapach na skórze, który faktycznie był odczuwalny przez dość długo. Skóra była nawilżona, gładka. Na opakowaniu jest napisane że ma zapach świeżych kwiatów, ja tego nie wyczułam :) Żel jest krótko mówiąc przeciętny.... a szkoda bo jeśli chodzi o tą firmę to spodziewałam się po nim czegoś więcej. Tego żelu Spa nie kupię ponownie. Jednak kupiłam jego niebieską wersję, powalił mnie zapach taki odświeżający.... i tu paradoks :) z niego jestem bardzo zadowolona :) ale o tym dopiero za jakiś czas :)
Żel oceniam 4/6 Będzie świetny dla osób ze skórą wrażliwą... bo jest bardzo łagodny, pozostawia skórę czystą i miękką. Kosztował około 13zł (nie pamiętam) :)
W przyszłym tygodniu będę miała dla Was kilka ciekawych notek np. te z nowościami :) Więc czekajcie :****


9 komentarzy:

  1. ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿

    Czekam na zdjecia mieszkania, uwielbiam przemeblowywanie,
    dekorowanie <3
    Co do Johnson, tez lubie i szkoda, ze ten okazal sie przecietny
    bo fajna firma, jak dla mnie nie jest wystarczajaco nawilzajacy (dawniej byla),
    mam okropnie sucha skore wiec potrzebuej hardkorowych kosmetykow ;)

    ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko wszystko będzie gotowe, to wstawię post z wystrojem mieszkania :)

      Usuń
  2. Lubię oglądać efekty przemeblowań, więc liczę na zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie też zazwyczaj napisy przyciągają ;) ale zawsze wącham! bo zapach to podstawa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej fajny post :)

    Może obserwujemy :)) Podoba mi się twój blog!

    http://queenfordesign.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochane.... na blogu ma panować miła atmosfera, dlatego też złośliwe, obraźliwe komentarze nie będą zatwierdzane. Więc nie ma się co wysilać z ich tworzeniem :)
Dziękuję wszystkim odwiedzającym i komentującym a przede wszystkim moim obserwatorom.
Jeśli jeszcze nie obserwujesz mojego bloga - to zapraszam do dodania się do listy, wtedy na bieżąco będziesz informowana o każdej nowości. Ja odwdzięczę się tym samym.
A teraz zachęcam do przeglądania kolejnych postów.... całuję Mila :)))