czwartek, 10 stycznia 2013

Mój codzienny makijaż...

Hej słońca... dotarłam do Was z notką :) Dzisiaj troszkę o moim codziennym makijażu... nie jest on jakiś spektakularny ... jak ja to mawiam jest delikatny ale wyrazisty :) taki jak lubię. 
No to zaczynamy.... na dokładnie oczyszczoną buzię nakładam dosłownie "kapeczkę" kremu nivea soft... zamiast bazy... dodatkowo otrzymuję ulubione nawilżenie :) Na pędzelek nakładam odrobinę podkładu Rimmell Stay Match... - zdecydowanie mój ulubiony... zależnie od pory roku zmieniam jego odcienie :) obecnie posiadam numerek 300 :) Przy nakładaniu podkładu pędzlem zużywamy o wiele mniej kosmetyku. Jest to metoda bardziej wydajna, dokładna i zakochałam się w niej. Zainwestowałam w fajny pędzelek, który równomiernie rozprowadza podkład, nie pozostawiając efektu maski. Teraz pora na tusz, ostatnio bardziej podkreślam rzęsy, więc tuszuję je dokładnie dwa razy. Efekt... ślicznie podkręcone, pogrubione i wydłużone rzęsy bez przyklejania sztucznych :) Polecam gorąco tusz przedstawiony na zdjęciach.... jestem zaskoczona jego jakością :) Gdy tusz wyschnie nadchodzi pora puder w kamieniu.... dwa, trzy razy omiatam buzie pędzelkiem... moim pięknym, różowym. Puder z tej samej serii co podkład... idealnie się dopasowują. Buzia jest zmatowiona na bardzo długo. Teraz pora na czarny liner.... (obecnie ten od Dagusi mojej :) Golden Rose)... ładne kreseczki pięknie podkreślają i otwierają oczka. Na koniec bronzer, który nakładam specjalnie do tego przeznaczonym, skośnie ściętym pędzelkiem.... idealnie wykańcza makijaż.... podkreślam nim kości policzkowe, oraz owal twarzy.... nadaj on cerze świetlisty, "opalony" wygląd. I jeszcze ulubiony błyszczyk w odcieniu pudrowego różu.... i można wbijać na salony.... 
Takowy makijaż trzyma mi się naprawdę bardzo długo.... Bez poprawek.... mimo wszystko ostatnio noszę ze sobą puder, żeby w specjalnych sytuacjach przypudrować nosek :D 
To taki mój makijaż w pigułce :)
Jak mi się zachce to nakładam także cienie, ale raczej rzadko :) 
Poniżej kosmetyki i przyrządy, które doprowadzają mój wizerunek do porządku :) 











 A teraz zmykam robić spaghetti...
Jutro notka z recenzjami kosmetyków... 
Całuję gorąco :)




17 komentarzy:

  1. Kiedys probowalam nakladac podklad gabeczka, nie wychodzilo mi to :( Maziam sie paluchami ;) Uzywam podkladu z pompka i jestem zadowolona, 30ml starcza mi na 4-6 miesiecy (sama nie wiem jak ja to robie ;)) Ostatnio odkrylam pedzelek do cieni z Essence, jest fantastyczny. Moglabym cieniami pomalowac cala twarz- tak przyjemnie sie go uzywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kto to się pojawił :) to byłoby ciekawe doświadczenie Nati,,, spróbuj całą buziunię pomalować, chętnie zobaczę posta....

      Usuń
  2. Ja swój kupiłam w glitterze, ale widziałam je jeszcze w h&m ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie słyszałam że są w hm... jutro tam będę, muszę kupić koniecznie....

      Usuń
  3. puder Rimmel Stay Matte w kamieniu mam i uwielbiam ♥
    muszę zainwestować w skośny pędzel do nakładania bronzera i różu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam ten zakup... jestem bardzo zadowolona...

      Usuń
  4. kochana jesteś taka śliczna :) makijaż jest przecudny :) uwielbiam Cię misia ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję rybko.... tęskniam za Tobą...

      Usuń
  5. Nie wiem czy nie jest spektakularny ale mi się bardzo bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. odkąd odkryłam flat topa Hakuro do podkładu jestem po prostu w nim zakochana i nie mogę sobie wyobrazić to jak kiedyś nakładałam podkład palcami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe też się sobie dziwię, jak ja tak mogłam :)

      Usuń
  7. Ślicznie wyszłaś na tych zdjęciach, taka delikatna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. makijaż bardzo do cb pasuje właśnie taki leciutki . <3
    http://zycietotylkoinspiracje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo Ci ładnie w takiej delikatnej wersji. Ja się w takim makijazu czuję trochę "goło" :D

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochane.... na blogu ma panować miła atmosfera, dlatego też złośliwe, obraźliwe komentarze nie będą zatwierdzane. Więc nie ma się co wysilać z ich tworzeniem :)
Dziękuję wszystkim odwiedzającym i komentującym a przede wszystkim moim obserwatorom.
Jeśli jeszcze nie obserwujesz mojego bloga - to zapraszam do dodania się do listy, wtedy na bieżąco będziesz informowana o każdej nowości. Ja odwdzięczę się tym samym.
A teraz zachęcam do przeglądania kolejnych postów.... całuję Mila :)))